platforma blogowa portalu nowa trybuna opolska

Kędzierzyński dentysta zapomniał wstawić jedynkę?

jariZAKSA Kędzierzyn-Koźle zamknęła kadrę na kolejny sezon. W sumie zakończyło się na wymianie trzech zawodników i może się wydawać, że jest lepiej. Jednak brak Jakuba Novotnego może okazać się kluczowy, gdyż w jego miejsce przyszedł “tylko” Jakub Jarosz.

Przed rokiem Kuba, jako młody gniewny odchodził do Skry Bełchatów razem z Bartkiem Kurkiem. Obaj mieli za sobą dobry rok i marzenia w głowie. Ale dość szybko zostały one ostudzone. Byli zmiennikami, nie grywali w najważniejszych meczach, choć Kuba jakiś czas zastępował kontuzjowanego Mariusza Wlazłego. Teraz wraca do Kędzierzyna, bogatszy, ale głównie w złoty medal na szyi, ale nie doświadczenia. Będzie walczył z Dominikiem Witczakiem, ale we dwóch nie są w stanie zastąpić Novotnego. Zdrowy Czech był kilerem, atakował większość piłek, nie tylko tych ważnych i robił to skutecznie. Dominik nie zawiódł, spisywał się za każdym razem jak wchodził, ale bez Novotnego zespół tracił pewność siebie. W pewnym momencie pomyśleliśmy nawet, że szkoda Witczaka i można by zrobić z niego przyjmującego. Dziś wiemy, że dostaje szanse, ale sprostać wyzwaniu będzie bardzo ciężko.

ZAKSA pożegnała bez żalu Dana Lewisa, a zatrudnienie Fina Tuomasa Sammelvuo znacznie powinno poprawić przyjęcie. Pozostają bowiem ci, którzy się spisywali Ruciak i Terence Martin – a oni doprowadzili zespół do półfinału. Terence miał jednak kłopoty w ataku, a  Sammelvuo  w statystykach wygląda lepiej. Strzałem w dziesiątkę może być zatrudnienie Jurija Gladyra, ale to środkowy, a wiadomo, że nimi się nie wygrywa, zwłaszcza, że Michal Masny krótkiej raczej unika. Mimo wszystko wydaje się być nieco lepiej, niż było, czyli jest szansa na pudło.

No bo jest Skra – to wiadomo, Rzeszów jeszcze bardziej uzbrojony, ale już Jastrzębie się odmładza (nie będzie Prygla, Freriksa, Jurkiewicza), cisza w Częstochowie (już bez Bartmana, Stelmacha) i Olsztynia (bez Zagumnego, Kunnariego, Grzyba i Szymańskiego), a najgroźniej wygląda Delekta Bydgoszcz (ma Jurkiewicza, Szymańskiego, namierza Woickiego i Siezieniewskiego). Reszta póki co błądzi, pewnie ktoś się objawi, raz czy dwa napsuje krwi.

Komentowanie wpisu jest wyłączone.