platforma blogowa portalu nowa trybuna opolska

Jak prezes arbitrom, tak arbitrzy prezesowi

sedziowie_1Rozgorzała w ostatnich dniach dyskusja na linii sędziowie piłkarscy – prezes OZPN. Poszło o nowe warunki pracy arbitrów (rozliczanie delegacji), na co ci ostatni się nie godzą. I mają niby rację, bo dopłacać do interesu nikomu nie jest pilno. Jednak i argument prezesa, że trzeba odciążać  kluby w najniższych klasach wydaje się słuszny. Jak więc będzie? Czy rozgrywki ruszą? Czy ”sprawiedliwi” pójdą na urlopy? 

Sabat do Sagana

Nie jest lekko ten problem przetrawić i znaleźć wyjcie. Sam sędziowałem i doskonale pamiętam, jak to bywało. Pociąg do Łambinowic, dwie godziny czekania przed obiektem, na którym żywej duszy nie ma. Z Kosorowic wracałem autostopem, więc nierealne jest podróżowanie – jak zakłada regulamin – PKS-em, czy PKP. Samochodem jest szybciej, ale to przede wszystkim jedyna możliwość. Ale jeżeli w nowych realiach za 4 godziny pracy sędzia ma wyjść 10 złotych na czysto, to się odechciewa. Nie dość, że w C i B klasie nie jest lekko, to jeszcze arbiter ma być sponsorem klubu? Nieco dziwne jednak. Wykruszą się i tyle.

Z drugiej strony strajk, czy urlopowanie to żadne wyjście, bo kibice obarczą wina tylko sędziów. Za to, że nie ma meczów, że przypadkowi ludzie sędziują i wyniki są wypaczane. Ja nie godzę się na strajki, bo jak wszyscy ruszą pod Sejm, to będzie kpina. I tu przypomina się mi rozmowa z moją żoną, która jest nauczycielem i zarabia śmieszne pieniądze (śmieje się z mitu, że ma wakacje i cztery godziny dziennie pracuje i że nikt nie liczy godzin z maturzystami, przygotowań do zajęć, sprawdzania prac itd.). Mówiła: Strajk? I co on da, tylko uczniowie będą zadowoleni, bo nikt nie będzie marudził że nie ma lekcji, tak jak w momencie kiedy nie ma lekarza, albo pociągi nie jeżdżą. Nikt mi nauczycielem nie kazał być, wiedziałam na co się piszę.

I tak jest prawie z sędziami. Nowy regulamin powinien zostać przedstawiony teraz i wdrożony od nowego roku jak już musi. Każdy arbiter teraz określa się czy jesienią będzie pracował i nie stoi pod ścianą. A do jesieni trzeba będzie sprawę ułożyć, znaleźć sędziów, czy co tam innego. Bo chyba nie ma słusznego i jedynego wyjścia z kłopotu jaki się pojawił. Dlatego apeluję do kolegów sędziów: popracujcie do końca sezonu, dla piłkarzy, kibiców, dla piłki nożnej.

Sagan do Sabata

I dla nas panowie sędziowie też :) Bez żartów jednak. Pomysł związku jest słuszny i postulaty sędziów też są słuszne. Nie mogą bowiem dopłacać do interesu. Chodzi o to, żeby spotkać się w połowie drogi. Dogadać dla dobra piłki. Sędziowie słusznie zauważają, że jak nie będzie zachęty finansowej, to nie będa się zgłaszać młodzi do sędziowania. Z drugiej jednak strony niektóre kluby ledwie zipią, a muszą wydawać spore pieniądze na delegacje sędziów. Komu arbitrzy rozstrzygać będą mecze, jak kluby zaczną upadać?

Każda zmiana rodzi obawy i nie ma się co dziwić sędziom. Nie ma też się jednak co dziwić prezesowi, że chce większej przejrzystości i odciążenia klubów. To obiecywał w swojej kampanii wyborczej i chce to zrealizować. Może jednak jest szansa na porozumienie. Sędziowie trochę odpuszczą, a związek też i podniesie trochę ryczałty.

Komentarze (15) do “Jak prezes arbitrom, tak arbitrzy prezesowi”

  1. esjot napisał(a):

    Mówienie o dojeżdżaniu PKS-em to może uprawiać jakiś osobnik rodem z Muzeum PRL-u. Do niektórych miejscowości nie da się już dzisiaj wogóle dojechać.Do niektórych nie dojedzie się juz za chwilę. Do pozostałych to wyprawa na cały dzień. To fikcja. W grę wchodzi więc auto. Oczywiście, że nie może być tak że na tej samej trasie różnice w km u poszczególnych sędziów będą znaczące. Trzeba więc przyjąć, że km rozliczane są wg konkretnej mapy dostępnej w internecie lub jakiejkolwiek innej. Przed rozgrywkami ogłaszamy, że kilometry rozliczamy np wg mapa.szukacz.pl.Pozostaje do uzgodnienia stawka za kilometr

  2. daniel napisał(a):

    W pełni popieram prezesa OZPN wreszcie robi porządek, którego w OZPNie do tej pory nie było WOGÓLE – pod każdym względem! Każde rozwiązanie Marka Procyszyna jest trafne i w sprawie sędziów jest strzałem w 10-tkę! To co działo się w momencie wypisywania delegacji sędziowskich to KPINA i same oszustwa!!!! Np: Sędzia z Nysy do Opola jedzie przez Prudnik, sędzia z Namysłowa do Chróścic jedzie przez Brzeg, a z Popielowa do Siołkowic przez Opole… itd itd Druga sprawa to to że, nigdy nie spotkałem się ze zjawiskiem, żeby każdy sędzia przyjechał osobnym samochodem na mecz, ale delegację każdy ma swoją!!! Sędziowie zrzucają się na benzynę i są dużo na plusie wtedy jadąc autem, a pieprzą że jeżdżą autobusem :D :D:D!Trzecia sprawa: przy płaceniu sędziemu NIKT nie płacił odliczonej kwoty, bo niech sędzia ma i dobrze sędziuje następnym razem. Gdy ktoś nie dał “trochę” więcej to już w kolejnym meczu dana drużyna miała bardzo ciężką przeprawę z arbitrem… Marek Procyszyn o tym dobrze wie, bo o tym w środowisku się mówi i to głośno, i jestem pewny że mimo że sędziowie za dojazd dostaną mało pieniędzy to jak pojadą 1 autem tak jak jeżdżą zawsze to jeszcze im z pewnością wystarczy! A czasy łapówkarstwa i płacenia przez prezesa klubu MUSZĄ SIĘ WRESZCIE SKOŃCZYĆ !!! Arbitrom naszym wielkim nie chodzi o mały dojazd tylko im chodzi o to by kluby im dalej do rączki płaciły, bo jak to pięknie było wtedy… I kto nie chce niech nie sędziuje, a komu zależy ten i tak będzie sędziował. Wykruszą się tylko starzy “drukarze” którzy sędziowali i czekali na kasę od prezesa klubu… KONIEC

  3. ble napisał(a):

    daniel vel Marek Procyszyn? Łatwiej bronić swoich decyzji pod własnym nazwiskiem.

  4. Gascoigne napisał(a):

    A może stworzyć ryczałtową tabelę za dojazdy? Stworzyć jakieś sensowne przedziały kilometrów i określić kwotowo wysokość takiego ryczałtu. Przykładowo: do 50 km – 25 zł, 51-75 km – 50 zł itd.

  5. MiK1987 napisał(a):

    jestem za tym aby sedziowie sie dogadali z Panem prezesem ale…cos tu jest nie tak jesli np trojka sedziowska z Opolskiej klasy “A: brała w poprzedniej rundzie okolo 250zł(zalezy skad byli sedziowie ale przewaznie jechali z najblizszego podokregu)i w tej kwocie mieli wliczony jeden dojazd(dla sedziego ktory jechal samochodem)a teraz wedlug nowego cennika trojka sedziowska dostanie 310zl( 120zl glowny i 2×95zl boczny) wiec gdze tu oszczednosc mozecie mi wyjasnic ??????prosze o komentarz do tego co napisalem:)

  6. Bolo napisał(a):

    W pełni popieram Prezesa Procyszyna. Jestem długoletnim działaczem i byłym prezesem klubu. Przejrzałem aktualne propozycje OZPN, są one o wiele wyższe od tych które płaciliśmy w ubiegłej rundzie. Myślę że sędziom wcale nie chodzi o wysokość wynagrodzenia, ale o brak bezpośredniego kontaktu z przedstawicielem klubu w zakresie rozliczenia delegacji. Małe kluby w starym systemie musiały prowadzić księgowość w celu rozliczenia delegacji,podatku i wreszcie pitów i ich wysyłania (dodatkowy koszt). Po nowemu klub nie będzie miał tych problemów. Na początku przeleje określoną kwotę i ok. a resztę wykona OZPN, i tak trzymać Panie Marku.Każda reforma jest problematyczna, a szczególnie w środowisku sędziów. Jak nie trzeba pójść do sędziów rozliczyć delegację to się urwie i pomeczowe balowanie, i tu jest pies pogrzebany.

  7. kibic napisał(a):

    Nareszcie coś drgnęło i to dobrze.Proszę tylko o konsekwencje przy weryfikacji sędziów ,ich awansów i spadków bo dotychczas tewgo nie było. Od 4 lat obserwuję sedziow i obserwatorów i tam było najmniej zmian .Może teraz sędziowie z nizszych klas ,niekoniecznie z okreslonych KS ,będą mieli możliwość awansów. Sędzią nie powinno się być dożywotnio.Panie Prezesie życzę wytrwałosci w działaniu. Pozdrawiam.

  8. luke napisał(a):

    Niektórzy zapominają o tym, że OZPN rozliczał sędziów wg stawek dojazdowych z PKS-u. Nic dziwnego, że sędziowie z Nysy liczyli więcej niż sędziowie z Opola, bo PKS Nysa ma inne stawki i PKS Opole ma inne stawki to po pierwsze. Po drugie – w soboty i niedziele nierealne jest aby jeden sędzia sędziował dwa mecze dojeżdzając na nie PKS-em. Nie zdążyłby. Poza tym w weekendy PKS-y jeżdżą inaczej niż w dni powszednie i tak np. w niedzielę do Opola z Nysy szybciej można się dostać jadąc właśnie przez Prudnik. Jak chcesz dojechać na 11 na juniorów to nie masz wyjścia w wypadku braku samochodu. I musisz jechać tym a nie innym środkiem lokomocji. Kluby później zdziwione, że jeden sędzia bierze więcej niż inny, a zapominają, że sędzia może być z KS Nysa, a mieszkać np. w Paczkowie, więc liczy dojazd z Paczkowa do Opola, a nie z Nysy do Opola. Więcej abstrakcji Panowie w klubach bo o najprostszych sprawach nie myślicie. Na koniec napiszę jeszcze, że obecne rozliczenia są nizgodne z Polskim Prawem. Ministerstwo Transportu ustaliło stawkę od kilometra na delegację, a OZPN tą ustawę łamie. O tym oczywiście nikt z klubów nie mówi bo albo nie wie, albo łatwiej jest mówić tak jak jest dobrze dla klubu. I już naprawdę na koniec – jak klubu nie stać to niech nie gra. Nikt nikogo nie zmusza. Zresztą gminy zwracają za delegacje więc niech LZS-y nie narzekają. Pzdr.

  9. sędzia napisał(a):

    To są stawki brutto . Za kl A mam 102 zł a liniowi po 84 . Jade do Bodzanowa to jest od mojej miejscowości 92 . Wyjeżdżam o 14:30 wracam o 21:00 . Trzeba wypisać sprawozdanie koszt poleconego wynosi 3.5 zł do tego trzeba zrobić ściepe na paliwo po 30 zł i dostaje na ręke 68 zł . Czego się nasłucham na meczu do moje . Od kur.. chu.. drukarzy itp. Sędziów brakuje wiec zapraszam do sędziowanie za psie grosze .

  10. luke napisał(a):

    Otóż to sędzia. Tyle tylko, że tego nie zrozumie ktoś kto nigdy nie sędziował. Myślą, że my na tym kokosy zbijamy… A prawda jest taka, że za 7 godzin poza domem (tak jak piszesz, najdalsze wyjazdy to nawet i 8 godzin) i na czysto wyjdzie 70złotych. Czyli za godzinę płacone mamy na czysto około 8-9 złotych. I to tylko w weekend, więc nie jest tak, że mamy tak płacone 7 dni w tygodniu jak to któryś as napisał na pewnym forum (że niby sędziujemy nie tylko w weekendy). Kluby i tak wiedzą swoje więc im nie przegadasz. Dziwne, że te same kluby, które uważają, że sędziowanie to taki raj nie zgłoszą od siebie kilku sędziów jak jest nabór…

  11. kibic napisał(a):

    Do luke -nie sądziłem ,że sędziowaniem zajmują się tak prosci ludzie. Stwierdzenia typu -jak klubu nie stać to niech nie gra – są nie na miejscu.Jeżeli liczysz tylko na kasę i to wielką to daj sobie ,młody przyjacielu, spokój z piłką. Znam ludzi którzy społecznie za zerową stawkę poświęcają się piłce i nie płaczą jak Ty a pracuja po kilkanaście godzin w tygodniu. Czy chzesz wiedzieć dlaczego? Bo to lubią i czwała im za to. Dlatego jeszcze niektóre kluby istnieją.Atak na serio to wiem dokładnie ile zarabiają sędziowie bo im płacę i nie kłamcie na forum. Pozdrawiam.

  12. sędzia napisał(a):

    Kibic sam kłamiesz apropo zapłat

  13. sędzia napisał(a):

    podałem nowe stawki na kl a

  14. sędzia napisał(a):

    *to moje miał być i 92km

  15. luke napisał(a):

    Zaraz, zaraz… Ja też sędziuję społecznie i to wszystkie sparingi przed wiosną i jesienią. Nawet za benzynę nie biorę. Ale w sezonie gdy wiem, że kluby i tak dostają zwrot od gminy jadę to chcę zapłatę za wykonane zlecenie. Chyba normalne? Płacisz kibicu, może i płacisz ale nie wiesz nawet ile na czysto wychodzi ;) To widać z Twojej wypowiedzi.

    ps. kluby mówią sędziom żeby nie sędziowali jak im się nie podoba to samo mówię zatem klubom. Jakoś na dolnym śląsku nie ma problemów, bo tam jak klub kasy nie ma to kończy działalność a nie uprawia dziadostwo jak na opolszczyźnie.