Opole, Prudnik, Nysa – tak blisko, a tak daleko
Jeden weekend, kilka godzin, a nastroje zupełnie się odmieniły. Koszykarze Pogoni Prudnik i AZS-u Opole wygrali, a siatkarze z Nysy – delikatnie mówiąc – nie popisali się. Pogoń już ma grę o awans w kieszeni, pozostali walczą, ale w Nysie nie ma optymistów. Tamtejszy AZS z taką formą jak w sobotę, powinien się chyba relegować karnie.
Sabat do Sagana
I właśnie o to też chodzi w sporcie, że pewniejszym można być kochanki niż własnej drużyny. Złamanego grosza bym nie postawił – patrząc realnie na wyczyny prudniczan w pierwszej rundzie - że awansują do play off. Kryzys złapał też AZS, ale ma wielką szansę się obronić, bo zaczął grać. A nysanie? No cóż, na Trefla co prawda sposobu nie znaleźli, ale wygrywali. Tylko, że się skończyło – pomysł na grę i zespół, szczęście, niemoc rywali, “kocioł” nie chce czarować.
W kluczowym momencie akademicy mogą wypaść z czwórki. No chyba, że wygrają z BBTS-em. Ale pokonać ich mieli już w pierwszej rundzie. Kto był na meczu ten widział. Słabość i upokorzenie przez Jaszewskiego. I z czego tu czerpać optymizm? Może z tego, że w Gorzowie powalczyli?
Jakiś czas temu AZS przegrał ze Spałą ostatani mecz fazy zasadniczej, spadł z 1. miejsca i o awans wciąż się bije. Oby ostatanie porażki – ze Skrą II i Jaworznem – nie były zapowiedzią identycznego scenariusza. A może gorszego, że szansy na PLS nawet nie będzie. A może prawda jest taka, że tego zespołu nie stać na walkę o awans. Może tradycyjnie młodzi potrzebują czasu? Tylko kto go dziś ma?
Sagan do Sabata
Dobre wieści mieszały się ze złymi w ostatni weekend. Pogoń ma już czwórkę, AZS Opole jest tuż tuż. Jestem pewien, że akademicy nie wypuszczą z ręki szansy, jaka się przed nimi otworzyła. A potem. Teoretycznie jest taki scenariusz, że obie nasze ekipy spotkają się w finale i między sobą rozegrają walkę o awans do I ligi. Niemożliwe? Wcale nie biorąc pod uwagę ostatnią formę akademików i to, że w Prudniku wyleczy się Lepczyński, a do pełnej sprawności dojdzie młodszy z braci Łakisów – Tomasz.
Kiedy słyszałem ostatnie fragmenty meczu AZS-u Nysa z zespołem Jaworzna w Radiu Opole nie mogłem uwierzyć. Porażka nie mieściła mi się w głowie, a na dodatek w tak fatalnym stylu. Nie spodziewałem się przed rozpoczęciem sezonu, że podopieczni Romana Palacza będą się liczyć w walce o miejsce w fazie play off. Zaskoczyli mnie jednak pozytywnie. Tak jak zaskakiwali w co drugiej kolejce. Wygrana w Poznaniu, w łeb u siebie z BBTS-em, wygrana we Wrocławiu czy Gorzowie i w łeb ze słabym Energetykiem. Może jeszcze raz mnie zaskoczą i wygrają w ostatniej kolejce w Bielsku-Białej.
Cuda się zdarzają w sporcie, a za taki można byłoby uznać awans nysan do PLS. Tylko z czym? Halą przerobioną ze starego kina, skromnym budżetem bez widoków na zdobycie większych pieniędzy. Z największym sponsorem jakim jest uczelnia, a potem miasto. Trochę mało i szkoda, że z tak wspaniałego ośrodka w ciagu kilku lat zrobił się tak naprawdę siatkarski zaścianek (nie mam tu absolutnie na myśli gry obecnej druzyny, bo spisuje się moim zdaniem lepiej niz wygląda “na papierze” jej skład). Po prostu szkoda, bo kibice w Nysie od zawsze pokazywali, że zasługują na więcej.


10 marzec 2008 (Poniedziałek), godz. 15:08
Również nie obstawiałem awansu nysan do fazy play off. Więc jeśli się tam nie znajdą to nie będę zbyt mocno zszokowany. Zdecydowanie lepiej by to jednak wygladało, jeśliby ta nie uchodząca za faworyta ekipa od początku znajdowała się raz nad kreską, a raz pod nią i nie uzyskałaby awansu. Znacznie gorzej wygląda jednak jazda po równi pochyłej z pierwszego miejsca pod kreskę (czyli poza czwórkę). Jeśli chodzi o koszykarzy to wyraźnie widać, że zwłaszcza akademicy odzyskali polot z początku rozgrywek. I to właśnie na nich stawiam, że uzyskają awans do I ligi.
11 marzec 2008 (Wtorek), godz. 19:51
Tradycja! Zespół celowo odpuszcza pod koniec sezonu rozgrywki, by nie liczyć się w walce o PLS, jeżeli zrobią tak w przyszłym sezonie to niestety ale siatkówka zniknie z Nysy na dobre.
A po za tym w tym mieście na razie nie da się zbudować klubu, który mógłby powalczyć w PLS.
12 marzec 2008 (Środa), godz. 9:07
Poleciał Palacz więc kibice w Nysie szaleją z radości
A tak poważnie, to zanosiło sie na jakiś ruch, bo to już z siatkówką nie miało nic wspólnego. Przycodzi Buła i zmiana trenera dobrze wpłynia na zespół – zmotywuje dodatkowo – na mecz z BBTS-em. A chodzi o to żeby tam wygrać i spróbować powalczyć z Gwardią i wreszcie ograć Trefla. Niemożliwe? Wszystko sie może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń…. czy jakoś tak.
12 marzec 2008 (Środa), godz. 23:47
Przypomnę tylko, ze gdyby Nysa awansowała do PLS-u to i hala by się znalazła. Kasa już jest na nowy obiekt – 3500 miejsc. Pytanie tylko gdzie go postawią – wersja z Saperską albo Sudecką. Moim zdaniem źle się stało, że Palacza wyrzucili teraz – przed BBTSem i ewentualnymi Play-off. Nie lepiej rozliczyć WSZYSTKICH – łącznie z zawodnikami – na koniec sezonu tylko teraz wprowadzać zamieszanie?
12 marzec 2008 (Środa), godz. 23:49
Dodam tylko, że paradoksalnie Palacz wypełniał w 100% założenia przedsezonowe. Walka miała być o miesjca 3-6 i tak jest, więc nie wiem dlaczego akurat teraz (a nie np. po porażce z Avią u siebie) zwalnia się Palacza… Dla mnie to niekompetencja zarządu.
13 marzec 2008 (Czwartek), godz. 8:50
forma akademików w tej chwili jest na calkiem niezlym poziomie, przed nimi ostatni mecz i mam nadzieje ze zobaczymy ich w play-off
19 marzec 2008 (Środa), godz. 13:46
Mam mieszane uczucia związane z tym zwalnianiem i zatrudnianiem w Nysie. Pewnikiem było że “Buła” nic nie zrobi w trzy dni i wszyscy wiedzą jak w Bielsku było. Teraz są te dwa tygodnie, ale sam nie wiem, co można zrobić. Natomiast przykłady AZS-u i Pogoni pokazują, że kryzys mija i to kwestia czasu. Oby go nie zabrakło w Nysie.
Droga fanko forma akademików jest, ale żadna. Z całym szacunkiem, ale ostatanio patrzeć się na nich nie dało.
Przed poprzednimi play offami wydawało się, że może być dobrze. Teraz jest inaczej, Nysy się na pewno rywale się nie boją i może to jest tajna broń i będziemy mile zaskoczeni.
19 marzec 2008 (Środa), godz. 14:30
Sagan do Sabata
Kolego Sabat, fanka miała chyba na myśli akademików – koszykarzy z Opola, a nie siatkarzy z Nysy. Bo forma akademików z Opola w ostatnich tygodniach była wysoka. Tak wnioskuję.